Home » Architektura regionu » Architektura wsi powiatu krapkowickiego

Architektura wsi powiatu krapkowickiego

Opracowano na podstawie materiałów Elżbiety Wijas – Grocholskiej

Dawniej przechodząc przez wieś, trudno było spotkać dwa takie same szczyty domów. To świadczyło o niesamowitej inwencji twórczej i artystycznej dawnych rzemieślników związanych z budownictwem, ale też o potrzebach mieszkańców. Najbardziej reprezentacyjną częścią domu był właśnie szczyt, zwany tu giblem. W innych regionach Polski w wielu wsiach drewniana chałupa to jeszcze coś normalnego i pospolitego, ale na Śląsku Opolskim drewniana chałupa to wyjątkowa rzadkość, zwłaszcza na terenach o urodzajnych glebach. Tu budowano budynki murowane, a w wielu wsiach chłopskie budynki mieszkalne były większe niż w innych regionach Polski kamienice mieszczańskie czy dwory pańskie.

 

Typowym przykładem braku dawnej architektury drewnianej jest powiat krapkowicki. Jedyny kościół drewniany na terenie powiatu we wsi Malnia jest kościołem przeniesionym w 1978 r. ze wsi Kostów z powiatu kluczborskiego.
Na obszarze powiatu krzyżowały się niegdyś szlaki handlowe, ze wschodu na zachód i z północy na południe (ze Skandynawii na Bałkany przez Bramę Morawską).

Duże zasoby kamienia wapiennego powodowały, że wypał wapienia na tych terenach znany jest już od XV wieku i do tej pory jest to źródło dochodu wielu mieszkańców. Pieców do wypalania wapna było na tych terenach bardzo dużo, ale niewykorzystywane ulegały zniszczeniu. Pozostało ich obecnie kilkanaście w miarę dobrym stanie i dlatego powinno się o nie dbać, konserwować, zabezpieczać, jak coś ważnego, co świadczy o historii współczesnego wapiennictwa na tych terenach i jest zarazem atrakcją turystyczną niespotykaną w innych regionach kraju. Tymczasem wapienniki na naszych oczach niszczeją i są rozbierane.
Powiat posiada aż trzy miasta: Krapkowice, Gogolin i Zdzieszowice i trzy gminy miejsko – wiejskie, a tylko dwie gminy wiejskie: Strzeleczki i Walce.

Śląsk, jako teren przygraniczny zasiedlony był przez różne grupy etniczne; na przestrzeni wieków zmieniali się władcy, religie i ustroje państwowe, ale na terenie powiatu krapkowickiego od pokoleń zamieszkują Ślązacy.
Początki budownictwa na tych terenach były podobne do innych regionów Śląska. Na terenie powiatu krapkowickiego znajduje się wiele wsi wywodzących się z okresu średniowiecza o ciekawym układzie przestrzennym, czytelnym niejednokrotnie do dziś. Występowały różne typy wsi. Wiele opolskich wsi na przestrzeni ostatnich lat obchodziło swoje 700 lecie istnienia. Wsie mają w przeważającej większości charakter zwartej zabudowy.
Dawniej, jak wszędzie, budownictwo bazowało tylko na naturalnych zasobach miejscowych, a więc używano to, czego było pod dostatkiem, czyli drewna, kamienia, gliny, wapna, słomy. Pierwsze budynki były więc drewniane w konstrukcji zrębowej.

Na Śląsku już od początku XVIII w zaczęto ograniczać użycie drewna do celów budowlanych (drewno przeznaczano na rozwijający się przemysł), poprzez wydawanie licznych przepisów i zarządzeń budowlanych. W II połowie XVIII wieku i w pierwszej połowie XIX w. wydano w tej sprawie kilkadziesiąt dalszych zarządzeń, dlatego wieś opolska, a przede wszystkim wsie w powiecie krapkowickim, posiadały w większości domy murowane. W niektórych miejscowościach już w wieku XVIII zabudowa mieszkalna i gospodarcza była tylko murowana lub kamienna.

W ramach tych ograniczeń już od początku XVIII w na Śląsku Opolskim występowały budynki w konstrukcji słupowo – ryglowej (szkieletowej) z wypełnieniem szachulcowym, a później cegłą.
Obie konstrukcje, zrębową i słupowo – ryglową, wypierał systematycznie pod wpływem przepisów mur, w przypadku powiatu krapkowickiego mur kamienny, z dostępnego kamienia wapiennego, a dopiero pod koniec XIX w. mur z cegły, najczęściej już fabrycznej.

O obecnym wyglądzie wielu wsi z powiatu krapkowickiego najbardziej zadecydowały jednak pruskie zarządzenia i liczne przepisy budowlane z XVIII. Murowane zabudowania osiedli frydrycjańskich prezentowały się znacznie skromniej, a o budownictwie wiejskim można by powiedzieć, że stało się typowym. Ciągi zbliżonych do siebie, przeważnie szczytowo ustawionych do szerokiej drogi domów mieszkalno – gospodarczych spotykamy w zasadzie we wszystkich wsiach Opolszczyzny.

I tu typowa zagroda z tego okresu była zagrodą zamkniętą w regularnych kształtach wąskiego, znacznie wydłużonego prostokąta i posiadała zarówno określony schemat zabudowy jak i kształt budynków. Budynki były kształtu wydłużonego prostokąta, szczytowo ustawione do drogi. W budynku część mieszkalna znajdowała się od strony drogi, a przylegającą do sieni część gospodarczą odgradzał mur ogniowy, wychodzący nieco ponad dach. Sień znajdowała się pośrodku  budynku z wyjściem na podwórze.

Tą uporządkowaną odgórnie i pozornie monotonną zabudowę wsi dawni jej mieszkańcy potrafili urozmaicić w postaci ogromnego zróżnicowania wystroju zewnętrznego prawie wszystkich elementów składowych zagrody i zabudowań, bram wjazdowych, szczytów budynków, stolarki okiennej i drzwiowej, a nawet w pokryciach dachu.
Przy miastach śląskich skupiało się dużo różnych rzemiosł, zrzeszających się w organizacjach cechowych, ale już od końca XVIII w. miasta śląskie, posiadające bogate cechy rzemieślnicze murarzy i cieśli, traciły swe znaczenie na rzecz rzemiosła wiejskiego.

Na Śląsku Opolskim rozpiętość majątkowa wśród chłopów była ogromna, ale w powiecie krapkowickim, gdzie ziemie były mniej urodzajne, takich dysproporcji, przynajmniej w wyglądzie zagród jak np. w powiatach głubczyckim czy nyskim. nie ma, choć i tu zdarzają się bogate zabudowania. Wystrój domów zależał, jak wszędzie, od wielu czynników: od zamożności, potrzeb estetycznych właścicieli, czasami był wizytówką jakiegoś rzemieślnika.
Kiedy dawniej przechodziło się przez wieś, trudno było spotkać dwa takie same szczyty domów. To świadczyło o niesamowitej inwencji twórczej dawnych mistrzów – rzemieślników związanych z budownictwem, ale też o potrzebach mieszkańców.

Najbardziej reprezentacyjną częścią domu był właśnie szczyt zwany tu giblem, czyli węższa ściana budynku ustawiona z reguły w stronę głównej ulicy. Gible domów, zwłaszcza nietynkowanych domów z kamienia były bardzo skromne; z reguły posiadały małe wnęki z postaciami świętych lub znak krzyża. Bardziej zdobiono szczyty domów tynkowanych, tu inwencji twórczej ówczesnym rzemieślnikom i projektantom, nie brakowało.
Bramy również były urozmaicone. Można spotkać jeszcze ogromne drewniane wrota oraz metalową bramę z inicjałami fundatora i datą. Niewątpliwie miały one na czym się wzorować. W powiecie krapkowickim, jak w żadnym innym, było i  zachowało się wiele pałaców (Moszna, Rogów Opolski, Dąbrówka Górna, Żyrowa), otoczonych pięknymi parkami, ogrodzeniami i bramami.

Doskonale rozwinięte rzemiosło i jego jakość widać w jego dziełach. Niewątpliwie byli na tych terenach dobrzy dekarze, pokryte przez nich dachy istnieją do dziś. Dachy układane z dachówki bunclówki, ze względu na kształt i wielkość, były stosunkowe łatwe do ułożenia we wzory. Ale ułożyć wzór z dachówki karpiówki było bardzo trudno, świadczy to o dużym kunszcie dekarskim. Dachy np. z inicjałami fundatora i datą istnieją do dziś np. na stodole w Kamieniu Śląskim.

Kamień Śląski, kiedyś był faktycznie kamienny, teraz budynki zostały otynkowane, pomalowane i prawdę mówiąc dziś widocznego kamienia nie widać. Podobnie w innych wsiach, dawniej kamienne domy dziś zostały otynkowane i tylko nieliczne stodoły albo mury ogradzające zabudowania pozostały kamienne. Przy zadbanym i odnowionym domu z Oleszki stoi również zadbana, odnowiona lauba, dzieło rąk dobrego rzemieślnika.

Lauby to również chluba, zwłaszcza gminy Strzeleczki, gdzie występowały niewielkie, wąskie, ale za to oryginalne i piękne lauby jak np. te z Serwitutu. Równie piękne i urozmaicone były na tym terenie drzwi do domów wiejskich.
Powiat krapkowicki oprócz dawnych pieców wapienniczych, ma jeszcze jeden szlak do wytyczenia – szlak murowanych wiatraków holenderskich, tzw. holendrów, których pozostało jeszcze kilka. Jeden z nich, w Łowkowicach, został przerobiony na potrzeby restauracji. Większość z nich w zasadzie jest zrujnowana i wygląda jak wiatrak w Strzeleczkach, po którym pozostały już tylko mury.

Oprócz pysznych kołaczy, z których słyną piekarnie z tych terenów, utalentowanych kroszonkarek zdobiących jajka na Wielkanoc, powiat krapkowicki może poszczycić się też sukcesami w kultywowaniu tradycji również w innych dziedzinach kultury. Są to korony dożynkowe, zwłaszcza korony ziarenkowe z Pietni, od lat zdobywające najwyższe uznanie.

Opracowano na podstawie materiałów Elżbiety Wijas – Grocholskiej