Home » Architektura regionu » Architektura wsi powiatu namysłowskiego

Architektura wsi powiatu namysłowskiego

Elżbieta Wijas-Grocholska

Jedną z najciekawszych miejscowości powiatu jest Pokój. W roku 1748 książę oleśnicki Karol Wirtenberski wybrał te okolice na założenie letniej rezydencji, nazywając tutejszą osadę Carlsruhe, na wzór Karlsruhe położonej w Badenii-Wirtembergii, co oznacza „oaza spokoju Karola”

W latach 1956 -1970 w granicach administracyjnych ówczesnego województwa opolskiego, w tym w powiecie namysłowskim, przeprowadzono inwentaryzację budownictwa drewnianego i sporządzono dokumentację etnograficzną 1217 obiektów drewnianych. Wśród zarejestrowanych budynków prawie połowę stanowiły stodoły (604), budynki mieszkalne (284), spichlerze (186), kościoły (70). W niewielkiej ilości zachowały się  budynki inwentarskie (chlewy, kurniki, szopy i piwnice -49) oraz kapliczki, młyny, wiatraki, dzwonnice, wolnostojące piece piekarskie (61).

Obecnie na terenie województwa opolskiego budownictwa drewnianego jest bardzo mało, ok. 300 obiektów w tym ok. połowa to stodoły szachulcowe (nie licząc dodanych po ostatniej reformie administracyjnej gmin dawniej wchodzących w skład województwa częstochowskiego). Stan budownictwa drewnianego na terenie województwa opolskiego zbadali i opisali już kilkadziesiąt lat temu etnografowie S. Bronicz, M. Gładyszowa, E. Gil.

Materialnym efektem ich pracy jest powołane do życia w 1961 r. Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu, prezentujące w tej chwili 50 obiektów wiejskiej architektury drewnianej.

Jest to w tej chwili oaza dawnego wiejskiego  budownictwa drewnianego na terenie Śląska Opolskiego i na terenie Dolnego Śląska, na którym znajduje się jeszcze tylko niewielki skansen (6 obiektów) w Kudowie-Pstrążnej. Oba budowane z pasją  przez lata przez etnografa, badacza i praktyka w wielu technikach, nie tylko  budowlanych,  dr Euzebiusza Gila, o którym tak mało się mówi i pisze, a któremu trzeba oddać niezaprzeczalny hołd w tej dziedzinie.

Powiat namysłowski jako jedyny w obecnym województwie opolskim miał to szczęście, że jego dawna historia i architektura została szczegółowo opisana w wydanym w 1939 r. niemieckim  opracowaniu pt. Die Bau- und Kunstdenkamaler Schlesiens des Kreises Namslau.

Powiat namysłowski należy do prawobrzeżnych powiatów województwa opolskiego, czyli powiatów zalesionych, o słabszych urodzajnie ziemiach. Tu budownictwo drewniane utrzymywało się do połowy XX w, a w opolskim skansenie jest aż 6 obiektów pochodzących ze wsi tego powiatu. Są one bardzo różne,  począwszy od małego spichlerza z Ligoty Książęcej, wieży z Goli, kuźni z Ziemiołowic, spichlerza ganeczkowego z Domaszowic, kościoła z Gręboszowa na altanie chińskiej z Gręboszowa kończąc.

Do tej pory znajduje się na terenie powiatu namysłowskiego wiele obiektów drewnianych, które ujęte zostały w szlaku architektury drewnianej w tzw. pętli namysłowskiej. Na terenie powiatu znajdują się jeszcze 4 kościoły drewniane:  w Michalicach, Baldwinowicach, Smarchowicach i Woskowicach Małych, przy czym kościół w Michalicach jest pod względem swoich walorów zabytkowych najbardziej cenionym przez konserwatorów kościołem w województwie opolskim.

Do tej pory na tym terenie znajdują się zamieszkałe chałupy drewniane np. w Domaradzkiej Kuźni.

Wiele budowli powstawało tu od początków XVIII wieku w technice słupowo-ryglowej (szkieletowej). Parę takich budynków znajduje się w samym Namysłowie, ale są one porozrzucane po całym powiecie np. w Igłowicach jest wybudowane w tej technice całe osiedle.

Jedną z najciekawszych miejscowości powiatu jest Pokój. W roku 1748 książę oleśnicki Karol Wirtenberski wybrał te okolice na założenie letniej rezydencji, nazywając tę osadę Carlsruhe na wzór Karlsruhe położonej w Badenii-Wirtembergii, co oznacza „oaza spokoju Karola”. Ta letnia rezydencja miała klasyczne założenie na planie gwiazdy, co jest do dziś widoczne w rozplanowaniu ulic i wyróżnia tę miejscowość spośród wielu innych założonych w ramach kolonizacji fryderycjańskiej. Już od roku 1784 miejscowość była znana pod uproszczoną nazwą Pokój. Niestety, jej pierwotnie planowany układ został rozproszony, a jeszcze do niedawna w Pokoju znajdowało się największe rondo w Polsce.

Obok Pokoju, w Zieleńcu, znajdowała się jedna z największych cegielni. Jej wyroby, w tym dachówki zakładkowe należały do jednych z najlepszych. Przeleżały na niektórych dachach ponad sto lat. Dawne wyroby z Zieleńca podpisywane były Carlsruhe Dominium. Obecnie cegielnia jest w kompletnej ruinie, a niedługo nie będzie po niej śladu. Po innych zostały tylko kominy.
Zapoczątkowana w 1807 r. akcja uwłaszczeniowa chłopów trwała do połowy XIX w. Nareszcie wolny chłop mógł wypracowywać sam swoje dochody, a nadwyżki przeznaczać na rozbudowę budynków mieszkalnych i gospodarczych.

Na  terenach obecnego powiatu namysłowskiego, podobnie jak w powiecie oleskim i kluczborskim, występowały ogromne połacie będące własnością posiadaczy rezydujących w pałacach i dworach, a z drugiej strony rozrzucona szachownica pól chłopskich. Z licznych pałaców i dworów zostało niewiele. Ogromny pałac w Gręboszowie należący od XVIII wieku do rodu magnackiego Henckel von Donnersmarck został spalony w 1945 r. przez Rosjan.  Z całego wieloobiektowego  kompleksu pałacowego zostały tylko kordegardy i bramy wjazdowe oraz zabytkowy park z aleją lipową (zniszczony kościół drewniany i pawilon chiński zostały przekazane do Muzeum Wsi opolskiej). W Gręboszowie pozostał również niepozorny, ale warty obejrzenia kościół murowany w latach 1897-1899 z  czterometrowym żyrandolem, projektowany przez najlepszych wówczas architektów z Londynu.

Na terenie powiatu namysłowskiego znajdowały się również liczne folwarki. O dawnej  świetności folwarku w Domaszowicach może świadczyć chociażby wielkość wybudowanego na podwórzu gołębnika z haźlami.
Na obecny wygląd wsi w powiecie namysłowskim najbardziej wpłynęły, podobnie jak w innych rejonach, pruskie zarządzenia i liczne przepisy  budowlane z XVIII i XIX wieku oraz tzw. kolonizacja fryderycjańska.
Nowo powstającym koloniom nadawano uporządkowaną przez architektów zabudowę w postaci regularnych ulicówek lub rzędówek, w których występowały jednakowej wielkości działki siedliskowe i ściśle określone, znormalizowane zasady  kształtowania zabudowy. Większość osad  budowana była  edług określonych projektów.

Murowane zabudowania osiedli frydrycjańskich prezentowały się skromniej. Ciągi podobnych do siebie domów mieszkalno – gospodarczych, ustawionych  szczytowo do szerokiej drogi spotykamy w wielu wsiach powiatu namysłowskiego. Wsie w powiecie namysłowskim mają charakter skupiony.

Typowa zagroda z tego okresu była zagrodą zamkniętą w regularnych kształtach wąskiego, znacznie wydłużonego prostokąta i posiadała zarówno określony schemat zabudowy jak i kształt budynków. Budynki były kształtu wydłużonego prostokąta, szczytowo ustawione do drogi. W budynku cześć mieszkalna  znajdowała się od strony drogi, a przylegającą do sieni część gospodarcza od strony obejścia. Sień znajdowała się pośrodku  budynku z wyjściem na podwórze. Zagrodę zamykała, również kształtu  wydłużonego, prostokątna stodoła z przelotowymi bramami  i wyjazdem na pola.

Pod koniec XIX w. wraz z rozwojem cegielni coraz częściej drewniane domy zamieniano na domy murowane z tzw. cegły maszynówki, która nie wymagała tynkowania. Większość domów w niektórych wsiach jest więc koloru czerwonej cegły. Przy niektórych występują dodatkowe dekoracje z ozdobnie ułożonej cegły. Czerwień licznych budynków połączona z otaczającą ją zielenią tworzy wyjątkową harmonię w krajobrazie i piękno. Tylko w niektórych wsiach można spotkać ogromne domy chłopskie. Do takiej  wsi należą Smarchowice Nowe, gdzie występują ogromne budynki mieszkalne i gospodarcze. Na jednym z nich do tej pory uchowała się na szczycie gwiazda Dawida.

Dawniej rzemiosło rozwijało się przy bogatych miastach, ale od końca XVIII w coraz bardziej przenosiło się na wieś. Sądząc po murowanych zabudowaniach pałacowych, folwarcznych i po budynkach wiejskich na tych terenach na pewno pracowali doskonali cieśle, murarze i stolarze. Oceniając po niewielkich drewnianych przybudówkach zwanych tu przez obecną ludność gankami, a przez Ślązaków laubami, tutejsi rzemieślnicy mieli doskonale opanowaną sztukę obrabiania drewna. W powiecie namysłowskim panowała moda na lauby obszerne i nie malowane. Lauba z Jakubowic jest przykładem doskonałej kompozycji drewnianej lauby z architekturą budynku. W Kowalowicach było parę lat temu sześć  laub, z czego większość była bogato zdobiona. Również drzwi wiejskie miały wyszukane formy ozdób. We wsi Krogulno do tej pory spotkać można kilka laub i wiele ciekawych form drzwi letnich do stajni.

Zapoczątkowany w 1997r. program Odnowy Wsi, zaszczepiony w województwie opolskim przez obecnego wojewodę opolskiego Ryszarda Wilczyńskiego mieszkańca powiatu namysłowskiego na wzorach austriackich, spowodował dostrzeganie potrzeby  porządkowania i dbałości o wspólne dobra mieszkańców wsi.

Do niedawna architektura wiejska była w pogardzie. Teraz stary dom wiejski  jest doceniany. Okazało się, że architektura wsi  jest czymś, czym każdy powiat i województwo opolskie może się szczycić. Jest to przede wszystkim zasługa dawnych śląskich rzemieślników, dawnych mieszkańców  wsi opolskiej i ich potrzeb życia  w otoczeniu wygodnych i ładnych zabudowań.

Ludzie na tych ziemiach nieraz cierpieli niedostatek, ale swoją pracowitością, oszczędnością i umiejętnościami rzemieślniczymi zostawili w spadku innym pokoleniom duże i piękne zabudowania, ciekawą architekturę, którą ci, co ją odziedziczyli, nie zawsze doceniali. Ta wiejska architektura obroniła się sama  jako dziedzictwo, dowód tożsamości i ciągłości kulturowej  regionu.

Elżbieta Wijas-Grocholska