Home » Architektura regionu » Architektura wsi w powiecie kluczborskim

Architektura wsi w powiecie kluczborskim

Elżbieta Wijas-Grocholska

Budynki na tym terenie obfitującym w lasy były, odkąd są na ten temat jakieś materiały źródłowe, drewniane, w kształcie wydłużonego prostokąta, pokryte słomą. Jednakże, podobnie jak w innych powiatach, obowiązywały tu od II połowy XVIIIw. liczne przepisy pruskie ograniczające zużycie drewna na potrzeby budowlane, stąd ilość budynków drewnianych z czasem znacznie się zmniejszyła na rzecz budynków murowanych.

Nielicznie zachowane do dziś drewniane budynki należą już do rzadkości (fot. Roszkowice, Jasienie Lipiny, Biadacz).

Znacznie liczniej prezentowane są na terenie powiatu kluczborskiego drewniane kościółki i kościoły ( fot. Biskupice), które należą nieraz do różnych wyznań. Warto podkreślić panująca tu tolerancję i nieraz w jednej wsi znajdują się dwa kościoły o różnych wyznaniach i wybudowane z różnych materiałów np.  drewniany i murowany (np. fot. Nasale, Nasale).

Od zarządzenia  w 1764r.  przepisy pruskie zmierzały do likwidacji drewna jako materiału budowlanego wprowadzając na jego miejsce kamień lub cegłę. Budownictwo drewniane zaczęto zastępować wtedy budynkami murowanymi  z różnych materiałów.

Nowo budowane budynki murowane stały z reguły szczytem do drogi i miały również  kształt wydłużonego prostokąta (często stare rozpadające się chałupy omurowywano z zewnątrz murem ceglanym, a potem wewnątrz rozbierano ściany drewniane). Składały się one z części mieszkalnej  od strony ulicy oraz części gospodarczej od strony podwórza. Obie części dzieliła z reguły sień biegnąca pośrodku budynku. (fot. Roszkowice)

Naprzeciw  takiego budynku znajdowały się dawniej spichlerze, a później zabudowania gospodarcze. Zagrodę od pól oddzielała stodoła , najczęściej ustawiona prostopadle do budynku mieszkalno-gospodarczego. Na tym terenie nie było osobnych budynków  tzw. wycugu dla ustępujących, starych gospodarzy.  Wycugiem rzadko była osobna izba lub komora w domu.

Budynki budowano przede wszystkim z cegły;  zarówno wykonywanej we własnym zakresie tzw. cegły polowej, jak i od połowy XIX w. z cegły fabrycznej z licznie powstających cegielni. Ta ostatnia tzw. cegła maszynówka, świetnej jakości, nie wymagała tynkowania i do dziś, mimo upływu wieku,  prezentuje się świetnie (fot. Rożnów – budynek, Rożnów – budynek gospodarczy).


Rozwój cegielni i rozwój budownictwa z cegły rozwinęły rzemiosło murarskie, których mistrzowie tworzyli niezwykle ozdobne budynki, nawet gospodarcze (fot. Kochłowice).Także kościoły budowane w tym okresie w stylu neogotyckim (np. Tuły) z czerwonej cegły są godne podziwu.

W latach 30-tych XX wieku zwyczaj zdobienia domów murowanych zaczyna zanikać na rzecz prostoty i funkcjonalizmu. Powstaje coraz więcej zabudowań gospodarczych, ale już tylko murowanych.

W tym samym czasie rozwinęło się również rzemiosło dekarskie, które do tej pory można podziwiać oglądając stare ozdobne dachy, zwłaszcza z dachówki bunzlówki (fot. Biadacz).

Na początku XX wieku coraz częściej dachy kryto dachówką cementowa,  wyrabianą  we własnym zakresie. Te pierwsze dachy cementowe wzornictwem często nawiązywały do ozdobnych dachów  z bunzlówki (fot. Kuniów – stodoła).

Budynki stodół drewnianych były w kształcie prostokąta, ale małe i skromne. W miarę rozwoju i mechanizacji  rolnictwa stodoły rosły, nie zmieniając kształtu, ale już były murowane z cegły, a poprzez ich ozdobne dachy podkreślano jeszcze dodatkowo zasobność właściciela.

We wsi Brzezinki znajduję się wiele ładnych budynków, ustawionych szczytem do drogi. Niektóre z nich posiadają pięknie ozdobione szczyty, zakończone zwieńczeniem w kształcie dekoracyjnych attyk miejskich kamienic. Są one jednakowe, choć niektóre  są  otynkowane i posiadają piękne ozdoby nadokienne (fot. Brzezinki), a inne wykonane są  z czerwonej cegły z ozdobnymi pilastrami i oprawą otworów okiennych.

Niektórzy właściciele, niestety nie doceniają tego piękna i poprzez różne dobudówki i zbijanie ozdób powoduję zniszczenie pięknego gibla (fot. Brzezinki) oraz zniszczenie jakiejś ciągłości kulturowej.

Oprócz cegły do budowy różnych budowli i budynków używano tzw. rudy darniowej, wydobywanej na potrzeby rozwijających się hut. Ruda darniowa propagowana była w I połowie XIX w. przez ówczesnych architektów jako materiał o dużych zaletach technicznych i odpornościowych.  (fot. Wojsławice – Kościół pw. św. Józefa robotnika zbudowany w 1877 w stylu neogotyckim z jurajskiego piaskowca żelazistego).

W okolicach gdzie istniało tradycyjne hutnictwo, używano również  jako materiału budowlanego – żużlaków.

W pobliżu huty szkła, koło Murowa,  budowano też budynki z bloczków tworzonych z masy szklanej (fot. Jasienie, Oś). Bloczki te wyjęte ze ściany rozsypują się obecnie w rękach. W jaki sposób je montowano – pozostanie tajemnicą  dawnych rzemieślników.

Na osobne omówienie zasługują  budynki użyteczności publicznej budowane na przełomie XIX/XX w. w tzw. stylu koszarowym z czerwonej cegły z bardzo ozdobnymi elementami w postaci różnych układów cegieł, ich wypustów, przycięć. Były to przede wszystkim dworce kolejowe, szkoły (fot. Maciejów – szkoła), budynki sądowe i koszary wojskowe.

Również wiele bram i ogrodzeń wykonanych z cegły można do dziś podziwiać wokół kościołów czy cmentarzy. Bramy i ogrodzenia zagród wiejskich są skromne, mało ozdobne. Dawniej były drewniane, plecione, żerdziowe, a później sztachetowe, ale zazwyczaj od frontu. Obecnie dominują ogrodzenia z metalowych siatek i najczęściej betonowych słupków.

Niewątpliwą atrakcją wielu budynków są ozdobne lauby, które pojawiły się pod koniec XIX w. i wiele dotrwało do dnia dzisiejszego. Każda z tych laub jest inna i niepowtarzalna (fot. Kuniów). Największe skupisko laub znajduję się we wsi Krasków.

W latach 20-tych XX wieku w Skałągach powstają kolonie jednakowych zabudowań  z budynkami mieszkalno-gospodarczymi, gdzie część mieszkalna budowana jest  z drewna w konstrukcji sumikowo – łątkowej, a przylegająca doń część gospodarcza murowana i otynkowana lub oszalowana na zewnątrz deskami.  Towarzyszące tym domom stodoły mają zadziwiającą konstrukcję słupowo-ryglową , wykonaną z okrąglaków, oszalowaną na zewnątrz poziomo zachodzącymi na siebie deskami. (fot. Skałągi). Prawdopodobnie towarzyszyły im inne małe budynki gospodarcze – gęsiarnie, kurniki.

W latach 30-tych XX wieku zwyczaj zdobienia domów murowanych zaczyna zanikać na rzecz prostoty i funkcjonalizmu. Powstaje coraz więcej zabudowań gospodarczych, ale już tylko murowanych.

Powiat kluczborski ma wiele różnych atrakcyjnych budowli. Do niewątpliwych należą liczne jeszcze pałace, niektóre pięknie odremontowane (fot. Maciejów – pałac), liczne kościoły drewniane i murowane oraz  jedyny kościół o konstrukcji szkieletowej w Wierzbicy Górnej (technika ta nie była tutaj popularna).

Największą atrakcją w skali kraju jest murowana piramida obok drewnianego kościoła w Rożnowie, którą ostatnio odsłoniono i uporządkowano (fot. Rożnów).

Powiat kluczborski oprócz urozmaiconej, ciekawej architektury wyróżnia się tez zadbanymi obejściami schludnością i czystością oraz poszanowaniem tego, co się odziedziczyło po przodkach. Tu wielu mieszkańców ma swoje korzenie od wieków. Tu jest ich ojcowizna z dziada pradziada. Może właśnie na tym polega tożsamość kulturowa danego regionu, że pewne elementy  otaczającej nas od dzieciństwa przyrody, dostosowanej  do niej architektury oraz  towarzyszącej im symboliki są głęboko zakorzenione w naszej podświadomości i pamięci miejsca (genius loci), a także w pamięci ścian starych domów, w których ludzie rodzą się i żyją z pokolenia na pokolenie.

Opole 2009, Elżbieta Wijas-Grocholska