Home » Architektura regionu » Architektura wsi powiatu oleskiego

Architektura wsi powiatu oleskiego

Elżbieta Wijas-Grocholska

Rzeka Odra  zawsze dzieliła Śląsk Opolski na dwa nierównomierne regiony; na biedniejszą, prawobrzeżną północną  część ze słabymi piaszczystymi glebami , ale bogatymi lasami oraz bogatszą, lewobrzeżną, południową część z urodzajnymi, pszenno – buraczanymi glebami, ale słabym zalesieniem.
Dawne budownictwo bazowało na miejscowych, naturalnych materiałach- korzystano z miejscowych zasobów, ponieważ transport był słabo rozwinięty i bardzo kosztowny.

Budownictwo na terenie  powiatu oleskiego,  leżącego na prawym, zalesionym  brzegu Odry od początku bazowało na drewnie. Drewno  wymusza niejako kształt budynku w formie prostokąta, a dwuspadowy dach jest wymuszony poprzez nasze położenie geograficzne i dużą  ilość opadów atmosferycznych ( deszcz i śnieg). Ze względu na duży zasób  drewna oraz słomy, na terenie oleskiego, najwięcej było budynków drewnianych, początkowo bardzo skromnych, ponieważ chłop pańszczyźniany nie był właścicielem nawet domu, w którym mieszkał.

Od  początku XIX w. istotą przemian ekonomicznych było likwidowanie powinności chłopskich wobec panów i nadawanie chłopom ziemi na własność. W wyniku edyktów regulacyjnych (1811 r.) następowało scalanie gruntów, przy okazji których zmuszono chłopów  do oddawania lepszej ziemi na rzecz panów. Proces uwłaszczania chłopów zakończył się w połowie XIX w. wraz z ostatecznie przeprowadzoną reformą agrarną w Prusach. To spowodowało, że chłop stał się właścicielem ziemi, a swoje nadwyżki finansowe mógł przeznaczyć na budowę m. in. zabudowań mieszkalnych i gospodarczych. W ówczesnym krajobrazie oleskiej wsi zwracały  uwagę ogromne połacie ziemi stanowiące własność posiadaczy rezydujących w dworach i pałacach, z drugiej strony – rozrzucona szachownica pól chłopskich.

W chłopskich rodzinach wielodzietnych nie wszyscy mogli pozostać na ziemi – więc szli do rzemiosła. Do XIX wieku większość rzemieślników zrzeszona była w cechach, ale od 1810r. w państwie pruskim wprowadzono wolność wykonywania zawodu po opłaceniu stosownego podatku przemysłowego, stąd wielu wytwórców rzemieślniczych znajdowało się poza cechami. Z zachowanego zbioru dokumentów tzw. „Księgi cechu cechmistrzów oleskich” wynikało, że w latach 1810-1912 istniało przeciętnie po 15 cechów. Statystyki te nie obejmowały rzemieślników wiejskich, których liczba pod koniec XVIII w. wynosiła 440. Wielu z nich zajmowało się ciesielstwem, stolarstwem, dekarstwem, ale przy budowie domu na wsi zwyczajowo uczestniczyła często cała wieś.

Pruskie przepisy budowlane ograniczające ilość i wielkość użytego drewna na potrzeby budowlane spowodowały, że już od XIX wieku powstawały domy budowane z innych materiałów. Mimo to dalej budowano drewniane domy i tych  na terenie powiatu oleskiego było najwięcej aż do połowy wieku XX.
Po 1945 r. uciekano od drewnianego budownictwa.  Zarówno polskie władze państwowe  naciskały  na budowę domów murowanych (poprzez dodatkowe dotacje), jak i ze względu na prestiż – stary dom kojarzył się z biedą i zacofaniem.   Wiele z tych domów trafiło do opolskiego skansenu (11 sztuk), gdzie powstała nawet osobna zagroda oleska z obiektów drewnianych, głównie ze wsi Wichrów, Sternalice, Karmonki Nowe.

Obecnie na terenie powiatu oleskiego zostało niewiele drewnianych budynków. Nielicznym przykładem dawnego, XVIII wiecznego budownictwa jest chałupa z Kościelisk, którą właściciele od paru lat chcą się pozbyć m.in. do opolskiego skansenu (fot. Kościeliska).

Znacznie więcej chałup drewnianych, znajduje się na terenie przyłączonych gmin jak Praszka, Rudniki, Gorzów Śląski. Dawny kunszt obróbki drewna można w tej chwili podziwiać w licznych, zachowanych kościołach drewnianych (fot. Uszyce). Jako ciekawostkę można przytoczyć, że w powiecie oleskim najwcześniej z całego Śląska Opolskiego wyginęły  drewniane wiatraki, bo już w 1936 roku został tam zniszczony ostatni drewniany wiatrak we wsi Karmonki Nowe.

Stan zalesienia powiatu oleskiego sprawiał, że jedną z tradycyjnych gałęzi produkcji było przetwórstwo drewna. Już w XIX w obok licznych tartaków funkcjonowały papiernie i zakłady hutnicze, bazujące wówczas na drzewie. W hutach podstawowym surowcem była ruda darniowa ze złóż miejscowych, w większości jednak surowiec przywożono z okolic Tarnowskich-Gór oraz z powiatu wieluńskiego. W samym powiecie istniało w 1858r. – 12 kopalni rudy.
Trzebienie lasów, wyczerpywanie się zasobów drewna spowodowało siedmiokrotny wzrost jego ceny. Ponadto zmieniły się warunki transportu. Po uwłaszczeniu chłopów – właściciele utracili darowaną siłę roboczą. Najistotniejszym jednak czynnikiem była zmiana technologii wytopu rudy i surówki, z zastosowaniem koksu co głównie zadecydowało o przesunięciu się ważnych ośrodków życia gospodarczego na te tereny Górnego Śląska, gdzie był bezpośredni dostęp do węgla kamiennego. Po dawnej produkcji hutniczej na długi czas pozostały hałdy żużlu, resztki domów i zabudowań gospodarczych wzniesionych z cegieł z żużla wielkopiecowego.

W I poł. XIX w.  wraz z rosnącymi trudnościami uzyskiwania drewna  rozpowszechniło się budownictwo z kamienia. Zwłaszcza ruda darniowa propagowana była przez ówczesnych architektów jako materiał o dużych zaletach technicznych i odporności. W powiecie opolskim, oleskim i lublinieckim, gdzie wydobywano kamień rudy darniowej, powstało wówczas wiele takich budynków.

Wytwarzano też sposobem chałupniczym tzw. cegłę polowa, z której murowane ściany domów wymagały tynkowania.

W II połowie XIX w zaczęto wznosić budynki z cegły, produkowanej już w cegielniach, które wówczas powstawały jak grzyby po deszczu ze względu na rozwój nowych technologii ( prasa taśmowa Schlickeysena  i piec kręgowy Hoffmana).
Budynki budowane z cegły fabrycznej, cegielnianej, tzw. maszynówki nie wymagały tynkowania, stąd specyfiką tego regionu stały się piękne budynki z czerwonej cegły, które do tej pory wyglądają niepospolicie ( fot. Goła-bud .gosp., Uszyce, brama w Kościeliskach).

Pod koniec XIX w. te murowane domy zaczęto kryć dachówką karpiówką, niektórzy również  dachówką bunzlówką układaną we wzory ( fot. Uszyce).
W okresie międzywojennym w Zdziechowicach powstała kolonia gospodarstw, gdzie część mieszkalno-gospodarcza budynku jest murowana i otynkowana, ale przylegająca do nich stodoła wykonana jest w konstrukcji słupowo-ryglowej i oszalowana z zewnątrz deskami.

Na prawobrzeżnej części Śląska Opolskiego występowały zagrody z jednym budynkiem mieszkalnym, gdyż osobnego mieszkania dla wycużnika ( wysypnika) tu nie wznoszono. W razie potrzeby wydzielenia osobnego pomieszczenia na wycug, budowano najczęściej osobny chlew i stodołę,  a dawny chlew występujący pod wspólnym dachem mieszkalnym zamieniano na izbę wycużną, zwaną izbetką.
Jeszcze pół wieku temu wiele wsi oleskich było drewnianych i krytych słomą. Niektóre domy drewniane obmurowywano z zewnątrz cegłą, dlatego kształt domu nie uległ zasadniczej zmianie. Zmianie uległ materiał z drewna na czerwoną cegłę, dlatego można powiedzieć, że oleskie ma  najwięcej czerwonych budynków i jest najbardziej obecnie, jeśli chodzi o budownictwo -  czerwone, natomiast tradycja i jej poszanowanie są tu bardzo silnie rozwinięte.  Powiat ten posiada bowiem mieszkańców, którzy żyją tu od pokoleń na swojej ojcowiźnie,  a ojcowiznę z reguły się szanuje. Oleskie to bardzo zadbany , czysty powiat, posiadający wiele walorów turystycznych. Tu nie ma problemów z tożsamością kulturową, tu się ją czuje.

Na prawobrzeżnej wsi opolskiej bramy były skromne, drewniane, a płoty zazwyczaj plecione, żerdziowe lub później sztachetowe, ale tylko od frontu.

Opole 2009, Elżbieta Wijas-Grocholska