Home » Architektura regionu » Powiat Opolski

Powiat Opolski

Magdalena Pochwała

Powiat opolski leży w środkowej części województwa opolskiego. W jego skład wchodzą trzy miasta oraz dziesięć gmin wiejskich: Niemodlin, Ozimek, Prószków, Chrząstowice, Dąbrowa, Dobrzeń Wielki, Komprachcice, Łubniany, Murów, Popielów, Tarnów Opolski, Tułowice, Turawa.
Na współczesny dorobek kulturowy Powiatu Opolskiego pracowało wspólnie kilkadziesiąt pokoleń. Ludzie Ci stworzyli własną kulturę, tradycję, język, a nawet własny styl w budownictwie, który po dziś funkcjonuje w niektórych opolskich wsiach. Zachowało się sporo zabytkowych obiektów mieszkalnych, gospodarczych i obiektów pomocniczych. Trzeba jednak pamiętać, że na aktualny wygląd wsi największy wpływ miało pruskie zarządzanie oraz liczne przepisy budowlane z XVII w. tzw. kolonizacja fryderycjańska. Głównymi cechami tego stylu były zagrody zakładane na prostokątnych działkach siedliskowych. ‘Pomnikiem’ czasów fryderycjańskich jest miejscowość Niwki, która posiada charakterystyczną zabudowę wzdłuż ulicy oraz pola za chałupami.

Innym przykładem regionalnej architektury jest miejscowość Suchy Bór, w której wszystkie domy wykonano w jednym stylu. Były to drewniane chałupy, z belek z murowanym kominem, kryte gontem lub słomą, mające izbę mieszkalną, dwie komory, chlew, szopę i stodołę. Budowlańcy korzystali z materiałów pochodzących z najbliższych terenów. „Stowarzyszeniu Opolski Dom”  przyświeca idea budowy domostw nie tylko zgodnych z tradycjami architektonicznymi, ale również budowy ich z materiałów  pochodzących z regionu Opolszczyzny.
Wiele lat później zabudowy wykonywane były głównie z czerwonej cegły. Niektóre budynki przetrwały do dziś. Przykładem jest budynek przedszkola w Suchym Borze.

Na przełomie XVII i XIX wieku wydano zarządzenia, które sprawiły, że kolonie powiatu opolskiego budowane były wedle sprecyzowanych i wyznaczonych schematów. Można to przyrównać do dzisiejszego planu zagospodarowania przestrzennego. Wsie przyjęły uporządkowaną zabudowę w postaci regularnych ulicówek lub rzędówek, charakteryzujących się występowaniem jednakowej wielkości działek siedliskowych oraz ściśle określonymi zasadami zabudowy. Ulicówki  z czasem uległy przemianom w kierunku bardziej rozwiniętych form, tj. w wielodrożnice (np. Chrząstowice, Dębska Kuźnia, Daniec) i wiedlice ( np. Dębie, Dąbrowice).
Układy przestrzenne siedlisk wiejskich na terenach powiatu opolskiego w ostatnich dziesięcioleciach zostały znacznie przekształcone. Do zasadniczych zmian w zabudowie przyczyniła się potrzeba dostosowania ich do nowych funkcji, nie związanych z rolnictwem. Przykładowo, na przestrzeni wieków wieś Wrzoski rozwijała się zachowując zasady zabudowy typowe dla pierwotnego układu ulicowego. W obecnym stuleciu zabudowę sytuowano także wzdłuż drogi „zasdodolonej”, biegnącej po południowej stronie siedliska wsi.

Swoją opinią na temat współczesnego stylu w budownictwie podzielił się z nami Naczelnik Wydziału Budownictwa Powiatowego w Opolu, Pan Kazimierz Krawczyk; „…obecnie  występuje różnorodność budownictwa i różnorodność form zagród.

W każdej miejscowości znajduje się cała gama różnych domów, która wprowadza ogólny chaos. W tej chwili inwestorzy planując wzniesienie rodzinnego domu najczęściej decydują się na dom  w stylu klasycznego dworku. Pseudo-dworki, psują jednak przestrzeń oraz ład architektoniczny. Należy mieć na uwadze, że przestrzeń jest naszą wspólną własnością.”
„Aby wprowadzić ład i porządek w opolskiej architekturze należy ujednolicić reguły budownictwa. Najgorsze, jest to, że nie istnieją kryteria budownictwa regionalnego. Plany Zagospodarowania Przestrzennego, posiadane przez większość gmin wyznaczają bardzo ogólnikowo warunki zabudowy, a najczęściej spotykany zwrot, to  „dopasować do otoczenia”, – ale jakiego i którego, kiedy wokół panuje rozgardiasz…” − kontynuuje Naczelnik.

Niegdyś, król Prus Fryderyk II zatrudnił architekta, który sporządził projekty regularnych kształtów wsi, co również wiązało się z podobnymi geometrycznie zabudowaniami. Pan Krzysztof Krawczyk twierdzi, że; …”należało by wpłynąć na stowarzyszenia architektów, którzy projektując domy, głównie mieliby na uwadze charakter regionu, czyli tradycjonalne cechy charakterystyczne dla danego miejsca. Niestety, podstawowa i elementarna świadomość urbanistyczna naszego społeczeństwa jest zerowa”. Istotą jest, aby w momencie nabycia działki, Inwestor uszanował aspekty wsi, i nie konstruował budowli w stylu ‘Beverly Hills’. Rodzinne domy powinny wpisywać się w krajobraz regionu. Przy realizowaniu budowy, należy kształtować przede wszystkim  poczucie estetyki i gustu. Niestety, na terenie powiatu opolskiego można spotkać budowle z mocno spadzistymi dachami, typowym dla rejonów górskich, analogicznie nie wpisujące się w krajobraz  naszego regionu. Dlatego, aby zapobiec podobnym sytuacjom, należałoby wdrożyć projekt Stowarzyszenia Opolski Dom, który jest szansą na podtrzymanie tradycyjnego stylu i daje nadzieje na wprowadzenie w architekturze ładu i porządku. Nie mniej jednak, dla współczesnych inwestorów, tradycjonalizm i historię zakrywa chęć odmiany           i wyróżnienia się od sąsiada. No cóż, o gustach się nie dyskutuje…

Z punktu stanowiska obejmowanego przez Pana Naczelnika dostrzec można, iż wdrożenie przedsięwzięcia promowanego przez Stowarzyszenie Opolski Dom będzie do zrealizowania nie tyko w momencie, kiedy zostanie wywarta presja na architektów, ale przede wszystkim kiedy niniejsza  idea zostanie konkretnie sprecyzowana i wpisana w Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Podobne koncepcje zostały już urzeczywistnione w niektórych państwach tylko dlatego, że wprowadzona została sztywna dyscyplina.

Do wyrażenia opinii na temat koncepcji rozpowszechnianej przez Stowarzyszenie Opolski Dom poproszono również Wicestarostę Opolskiego, Pana Krzysztofa Wysdaka, który na wstępie rozmowy wyraził się jednoznacznie: prywatnie i służbowo jestem bardzo za! Budownictwo i architektura, to jest czymś z czym obcujemy na co dzień; kilka, kilkanaście godzin dziennie. Przy budowaniu domu należy zjednoczyć się z architekturą regionu. Wdrożenie koncepcji Stowarzyszenia z całą pewnością uporządkowałoby opolskie budownictwo.

Większość wsi na terenie powiatu opolskiego daleko odbiega od stereotypowych, „miastowych” osądów o życiu na wsi. Wiele mieszkańców pracuje za granicami naszego kraju. Przywożone pieniądze wydawane są m.in. na upiększanie domów i obejść. Część domów, rzeczywiście poprzez zamiłowanie mieszkańców do tradycji, pielęgnuje i podtrzymuje opolskie wartości architektoniczne. Przykładem jest dom pana Andrzeja Piotrowskiego z miejscowości Niwki. Budynek zachował charakterystyczną dla regionu bryłę. Zachowany został dwuspadowy dach a  ściana szczytowa zwrócona jest do ulicy. Ze względu na chęć oszczędzania energii, właściciel zdecydował się na zewnętrzne ocieplenie budynku. Za częścią mieszkalną znajdują się budynek gospodarczy oraz prostopadle do niego wybudowana stodoła.

Wicestarosta przekonuje, że z łatwością można połączyć tradycję ze współczesnością. Taki efekt otrzymał jeden z mieszkańców powiatu opolskiego, który wybudował  dom według starych wzorów, z ciemnej klinkierowej cegły a  efekt nowoczesności uzyskał poprzez oszklenie klatki schodowej. Niestety, nie wszyscy inwestorzy poczuwają się do opolskiego kunsztu, ładu i estetyki. Wciąż na terenach powiatu opolskiego  można spotkać tradycyjną chałupę przetworzoną w hiszpańską finkę, lub budynek specyficzny dla powiatu tatrzańskiego, całkowicie nie komponujący się z naszym regionem. Stowarzyszenie daję możliwość wprowadzenia nie tylko ładu i harmonii, ale podtrzymania spójnego stylu w tradycji architektury.

Na szczególną uwagę Pana Krzysztofa Wysdaka zasłużył projekt domu opartego na planie długiej chałupy, opracowany przez Pana Franczuka. Jest to niezmiernie ciekawy pomysł przetworzenia opolskiej tradycji, w postaci połączenia z  nowoczesnością − dodaje Wicestarosta.

Wicestarosta  zauważył, że w dzisiejszych czasach bodźcem do podtrzymania tradycji przez mieszkańców, zwłaszcza w małych regionach, jest świadome zdobywanie zarobku.
Z łatwością można podtrzymać tradycje tylko wtedy, kiedy ludzie wiedzą, że dzięki niej, mogą  zarobić. Stowarzyszenie dąży, aby region Opolszczyzny charakteryzował się tradycyjną zabudową i był rozpoznawalny dla podróżujących, podobnie jak to jest w innych regionach naszego kraju, np. w rejonie Tatr. Każdy szuka domu, w którym będzie czuł się bezpiecznie. Poczucie zakorzenienia i najszerzej podejmowanego bezpieczeństwa, to ważny argument, na rzecz tradycyjnych form zabudowy. Wydaje się, że architektura przekazywana przez pokolenia stanowi model, do którego wciąż warto nawiązywać…

Przedstawiciele Starostwa jednoznacznie  oznajmili, że idea proponowana przez Stowarzyszenie Opolski Dom jest trudna, aczkolwiek nie niemożliwa.
…’Zaczyna brakować ludzi, którzy przekazują architektoniczną tradycję. Niewątpliwe jest, że należy inaczej sprecyzować zapisy w Planie Zagospodarowania Przestrzennego, bo rodzą dyskusję’… dodał na zakończenie rozmowy Naczelnik.